Strona główna1 » Blog o nasianach marihuany2 » Kanada rok po legalizacji.

Kanada rok po legalizacji.

Data dodania: 17-10-2019

Prawie rok temu Kanada stała się drugim krajem na świecie który zalegalizował marihuanę. Czy to był dobry krok? 



 

Pierwsza rocznica legalnego zioła w Kanadzie - kilka plusów i na siłę minusów :)
 

Konopie indyjskie stały się motorem wzrostu, przyczyniając się do 8,26 miliarda dolarów w gospodarce Kanady i stanowiły 9200 miejsc pracy. Sektor odnotował swój udział w niedoborach, w tym powolne wprowadzanie sklepów z yyy "doniczkami" (ale jaja), tragiczny :D wręcz karygodny, niepozwalający zasnąć :D KRYZYS !! czyli znaczny spadek zapasów doniczek w magazynach lub/i na rynku. Całe szczęście, że Kanada nie ma innych problemów.
Prawie rok temu Kanada stała się drugim krajem na świecie - i pierwszym tak zwanym rozwiniętym krajem - który zalegalizował marihuanę i dopuścił do użytku rekreacyjnego przez osoby dorosłe. Co się zmieniło od tego czasu? ... dużo ! Jakie korzyści ta akcja przyniosła Kanadzie? Duże !

 

Miejsc pracy znacząco przybyło, kasa poszła w obieg, budżet zasilony, mała próżnia na rynku powstała co oczywiście skutkować będzie powstaniem dodatkowych miejsc pracy i tym samym spowoduje przypływ kasy do budżetu.

 

Cena towaru powoli ale systematycznie spada :D nawet na czarnym rynku... odnotowano spadki cen. Czarny rynek pewnie sam, skurczy się do minimalnych rozmiarów w nadchodzących latach. Czemu? Odpowiedź - optymalizacja produkcji, zwiększenie produkcji, delikatne poluzowania polityki odnoście uprawy komercyjnej... i cena znowu spadnie jak będzie dużo więcej towaru na rynku... w pewnym momencie szmuglowanie jak i nielegalna hodowla na komercyjną skalę absolutnie nie będzie się opłacała z powodu małego zysku i nieuchronnej penalizacji owego występku.

 

Kolejnym plusem/minusem jest porządne przeszacowanie możliwości sił policyjnych które bardzo łatwo i szybko wykrywają osoby prowadzące samochód po alkoholu... szybki teścik i już wiadomo czy poniżej dozwolonej skali, czy wykroczenie lub przestępstwo. A z marihuaną mają mały problem bo nikt na "OKO" mandatu nie przyjmie bez dokładnego sprawdzenia stanu "upalenia" ... do tego niezbędny jest test krwi. Alkomat jest teoretycznie w każdym radiowozie ale stacja diagnostyczna już nie...

 

Tak dla zajawki wkleję wam tutaj małe info/wycinki raportu i statystyki.

 

Od 7 października policja w Toronto odnotowała prawie 700 aresztowań kierowców z zaburzeniami alkoholowymi i z czego 48 zatrzymanych dotyczył problem narkotyków. Tylko 11 z tych naruszeń związanych z narkotykami dotyczyło marihuany. Alkohol nadal góruje we wszystkich statystykach.

 

Dokładnie przebadano 2,202 kierowców, z których próbki krwi pobierano od wiosny ubiegłego roku, 15,7 procent dało wynik pozytywny na obecność alkoholu, a 18 procent dało wynik pozytywny na obecność THC.
„Surowe liczby są wyższe niż alkohol”, ALE! w przeciwieństwie do alkoholu, marihuana może pozostawać we krwi przez wiele dni i na poziomach, które nie mogą powodować upośledzenia.

 

Toronto ma ponad 2,6 miliona mieszkańców, z czego cześć jest codziennie szczęśliwsza po legalnym dymku :D


Przejdź do strony głównej