Strona główna » Blog o nasionach marihuany » Siwy dym? a może Biała Mgła ?

Siwy dym? a może Biała Mgła ?

Data dodania: 04-04-2022
Dymek czy Para
Żar czy bryza.
Bletka czy Pen.
Skrycie czy oficjalnie ?


Co lepsze dymienie czy parowanie ?

Para jest znacznie zdrowsza niż dym.... a może raczej powinienem napisać - mniej szkodliwa ?
Potwierdzone naukowo na kilka sposobów i przez kilka instytutów. Niema co z tym dyskutować, bo 2+2 zawsze da 4.
Ale dokładniej, o co biega… wszystko, co puszczamy z dymem :D co palimy wszystko, ale to wszystko, co się spala wytwarza/uwalnia szkodliwe cząstki, składniki rakotwórcze itp. . A jest tak dla tego ponieważ wszystko, co organiczne na ziemi składa się z węgla (atomów, a nie oko groszku !) i po spaleniu węgla (umownie to tak nazwijmy) dostajemy cząsteczki w zawiesinie… nie da się tego uniknąć.
Para wodna natomiast to ciecz w stanie lotnym … Nie wytwarza się jej poprzez spalanie czy też inny rozpad cząstek pierwiastków, czy też atomów. Ale np. zwyczajne podgrzanie czy też na upartego naturalny proces parowania. Plus jest taki, że para nie przylega na stałe do ubrań, nie zabarwia, nie zostawi odoru, szybko się rozprasza w pomieszczeniu zamkniętym , nie stanowi zagrożenia dla innych no i nie uruchamia systemu przeciwpożarowego. Używanie vaporyzatora zapewnia zdrowsze wrażenia, ponieważ podgrzewa konopie, aby odparować kannabinoidy bez spalania materiału roślinnego. Dzięki temu para nie zawiera toksyn, takich jak tlenek węgla czy smoła (odpowiadających za lepki zapach) znajdujących się w dymie. Na przykład tlenek węgla nie znajduje się w konopiach indyjskich, ale gdy zioło jest palone, pojawia się gaz. Vaping jest mniej toksyczny i szkodliwy niż palenie, ponieważ nie powoduje spalania . Dzięki temu systemowi THC w konopiach może być wdychane bez smoły i toksycznych produktów ubocznych spalania.

Żeby nie było, że urabiam was na krytporeklamę… nie opatentowałem jeszcze żadnego produktu do vapowania, nie posiadam udziału w żadnej firmie… zwyczajnie zainteresił mnie temat, i postanowiłem się tym z wami podzielić.
Jest sporo plusów za Vapingiem i chyba tylko jeden konkretny minus.


Zdrowie po primo. Najważniejsze jest to, że waporyzacja jest o wiele zdrowsza niż palenie.

Ekonomia po sekundo. Z jednym topkiem o wadze 1g możesz zrobić jointa, który uwali cię porządnie na 2 godziny, ale jeśli vaporyzujesz ten sam topek( jego odpowiednik/lub jego obrobioną formę) może on trzymać jak w termosie ponad 4 godziny.

Dyskrecja po trzecie :D  Siwy dym łatwo wyniuchać, bo jest mocno charakterystyczny. W domu to bez znaczenia, ale na własnym balkonie można mieć epicki przypał i w niekorzystnym zbiegu okoliczności nieproszonych gości z nakazałem przeszukania… A do vapowania, a raczej do tej cudownej mieszanki można dodać jakieś naturalne olejki aromaty no i mamy rasowego Lemon Hazea z mocnym aromatem cytryny ha !

Efekt po czwarte. Efekt waporyzacji marihuany jest znacznie czystszy niż podczas palenia, ponieważ wysokie temperatury powodują modyfikację niektórych cząsteczek. THC wystawiony na działanie pewnego ciepła przekształca go w CBN, co sprawia, że efekt jest mniej psychoaktywny i znacznie bardziej uspokajający, relaksujący i narkotyczny.

O tym ostatni nie miałem zielonego pojęcia, ale znalazłem w sensownym artykule i postanowiłem to tutaj dodać w zdecydowanie bardziej juzer frendli języku .

A ten konkretny minus, o którym wspominałem wcześniej…
To oczywiście
Cena i zdecydowanie inny poziom skomplikowania.

Małego topka można albo napchać w fifkę, bongosa, w fajkę odziedziczoną po dziadku albo w bletkę jaką dostaliśmy na Canafeście albo od producenta podczas zamawiania nasion marihuany. Można Spalić nasz ulubiony materiał na 1000 sposobów a przy ekstremalnie ekstremalnych warunkach potrzeba nam jedynie topka i zapałek/ zapalniczki i gotowe.
Aby vapować , potrzeba vaporyzatora… no i ceny mamy od kilkudziesięciu zł do kilku tyś zł :D . Wszystko zależy jak marka, jakie opcje, jakie ładowanie o cholera wie jakie inne możliwości ustawienia tego urządzonka. No i materiał do vapowania bo top zerwany prosto z krzaczora na miejscówce przy skraju lasu jakoś średnio się do tego nadaje w szczegulnosci z Vaporyzatorem za 200zł... niestety.

Decydować musicie sami.


Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii Blog o nasionach marihuany
Korzystanie z tej witryny oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji możesz znaleźć w naszej Polityce Cookies.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu